O szlaku GR20 na Korsyce myślałem od zeszłego roku, gdy po raz pierwszy zawitałem na Wyspę Piękna (Ile de Beauté). W trakcie naszej podróży (której etapy opisane są we wcześniejszych wpisach na blogu) mieliśmy okazje podczas trzech pieszych wędrówek (Monte Cinto, Lac de Nino i Paglia Orba/Capu Tafunatu) skrzyżować nasze drogi ze szlakiem GR20. Wtedy pojawił się pomysł, który kiełkował powoli w mojej głowie i który skonkretyzował się na początku kwietnia, gdy zakupiłem bilety na lot Paryż-Calvi i Ajaccio-Paryż.
J’ai commencé à penser au GR20 l’année dernière, quand j’ai fait ma première visite en Corse. Lors de notre voyage nous avons pu effectuer quelques randonnées dans les montagnes corses (Monte Cinto, Lac de Nino, refuge de Ciottulu di i Mori). C’est à ce moment-là que mes pas ont croisé le chemin de la Grande Randonnée numéro 20 – le fameux GR20. Une idée de le faire prochainement s’est concrétisée quand j’ai acheté au mois d’avril les billets pour le vol Paris-Calvi et Ajaccio-Paris.
Od tego momentu przygotowania skoncentrowały się na organizacji całej wyprawy, kompletowaniu sprzętu oraz planowaniu etapów wędrówki. Dysponowałem niespełna trzema tygodniami, wiec nie było pośpiechu. Szlak przewidziany jest na 16 etapów (zmiana w 2012 roku, do tego momentu etapów było 15), postanowiłem pozostać przy starym podziale, czyli na przejście miałem 15 dni. Trzy dni zapasu, które teoretycznie pozostawały do odlotu chciałem spędzić w Porto-Vecchio i Ajaccio. Po cichu myślałem o wizycie Wysp Sanguinaires i znajdującej się tam latarni morskiej.
Après avoir acheté les billets, la période des préparatifs (matériels) et de l’organisation du voyage a commencé. Je disposais de presque trois semaines donc je n’étais pas pressé. Le GR20 est prévu pour 16 étapes (jusqu’à 2012 – 15 étapes). J’ai décidé de consacrer les trois jours qui théoriquement restaient disponibles à la visite de Porto-Vecchio et Ajaccio. Je n’écartais pas une option de visiter les Iles Sanguinaires ou se trouve un phare.
Prezentacja szlaku GR20. / Le parcours du GR20.
Wylot zaplanowany jest z lotniska Paryż Orly o godzinie 8.25, przylot planowo o 10. Po porannej pobudce, szybkim śniadaniu, wsiadamy w samochód i kierujemy się w stronę lotniska. Mimo wczesnej pory i środku tygodnia (wtorek) jesteśmy spowolnieni korkami na przedmieściach Paryża. Dojeżdżamy na lotnisko, parkujemy samochód, kierujemy się w stronę odlotów. Pozostaje ochronienie plecaka specjalną taśma i odprawa zakończona. / Le vol de départ est prévu de l’aéroport Paris Charles de Gaulle à 8h25, l’arrivée à 10h. Après un réveil, le petit-déjeuner mangé sur le pouce nous montons en voiture et nous dirigeons vers l’aéroport. Malgré l’heure matinale et le milieu de la semaine (on est mardi) nous sommes ralentis dans les embouteillages en banlieue parisien. Nous arrivons à l’aéroport, nous nous garons et nous allons vers les départs. Il ne me reste que protéger mon sac à dos avec un scotch spécial et l’embarquement est terminé.
Posiłek w samolocie – Paris-Calvi. Na lotnisku spotykam ośmioosobową grupę z plecakami, ubrani na sportowo. Później się okaże, że oni też wybierają się na GR20, ale tylko część północną. / Le repas dans l’avions Paris-Calvi. A l’aéroport je rencontre un groupe de 8 personne avec leurs sacs à dos, ils sont en tenue de randonnée. J’apprendrai plus tard qu’ils effectuent également le GR20 mais juste la partie nord.
Calvi – widok w stronę lotniska. Po wylądowaniu na lotnisku wychodzę na zewnątrz i kieruję się w stronę postoju taksówek. Chcę dostać się do centrum Calvi, skąd dwa razy dziennie jeżdżą autobusy do Calenzany (gdzie znajduje się pierwszy przystanek GR20). Na postoju spotykam kilka grup wędrowców, waham się czy się do nich dołączyć, aby transport taxi był tańszy. Po kilku minutach decyduje się na spróbowanie stopa. Opuszczam lotnisko i zaczynam marsz z kciukiem wyciągniętym do góry. Przez 10 minut brak odzewu, następnie zatrzymuje się jeden samochód i sympatyczna para proponuje mnie zabrać bezpośrednio do Calenzany. Super! W ten sposób omijam Calvi (które zwiedziliśmy zeszłego roku) i o godz. 11 dojeżdżam do pierwszego pola namiotowego i zarazem punktu startowego GR20 – Calenzany.
Pierwsze pole namiotowe i schronisko – Calenzana.
Gdy przyjeżdżam na pole namiotowe około godziny 11 jestem jedną z pierwszych osób. Pozwala mi to na wybór zaciemnionego miejsca, popołudniu wokół mojego namiotu rozstawionych będzie kilka innych.
A cień to rzecz drogocenna na Korsyce ;-).
Po przybyciu na miejsce – opłata za namiot i nocleg, zainstalowanie namiotu, prysznic (wg planu miał być ciepły, okazał się letni – potraktowałem to jako rozgrzewkę przed prysznicami na szlaku – w większości zimne lub lodowate) i krótka wizyta w centrum Calenzany. Sjesta zobowiązuje i sklep SPAR w Calenzanie otwiera dopiero o 15.30.
Kościół Saint-Blaise (San Biasgiu).
Tablica pamiątkowa na placu przy kościele Saint-Blaise.
Kaplica Confrérie Sainte-Croix znajdująca się na przeciwko kościoła Saint-Blaise.
Merostwo.
Przed wyjazdem planując GR20 znalazłem informacje o restauracji znajdującej się w Calenzanie, jej nazwa – Restaurant le GR20. Proponują menu o nazwie « GR20 », w skład którego wchodzi wieczorny posiłek oraz śniadanie podawane od 5.30 rano. Cena zestawu 22 euro. Myślę, że to dobry pomysł i decyduję się zamówić menu. Na zdjęciu przystawka, natomiast daniem głównym się zawiodłem, stanowczo zbyt mała porcja jak na posiłek w dzień przed rozpoczęciem GR20.
Czas na pierwszy nocleg na Korsyce w ramach GR20. Jutro budzik nastawiony na 4.31 i śniadanie w restauracji o 5.30. / La première nuit en Corse dans le cadre du GR20. J’ai mis mon réveil à 4h31 et le petit-déjeuner dans le restaurant est prévu pour 5h30.
42.507540
8.855557
Calenzana, France
Powiązane