GR55 Ritort – Modane.

Ostatni etap szlaku GR55 to przejście z Ritort przez przełęcz Chavière do miasteczka Modane.

Zaczynam dzien wcześniej, niż to było zaplanowane. Budzik nastawiłem na godzinę piątą rano, ale już o czwartej obudziło mnie swymi dzwonami stado krów – poranne dojenie. Bacznie mi się przyglądały, gdy spokojnie otworzyłem namiot i zacząłem przygotowywać śniadanie.

Zbliżając się do przełęczy Chavière można odskoczyć lekko na zachód w stronę schroniska Péclet-Polset. Jestem ledwo po śniadaniu, nie czuje jeszcze pragnienia na kawę, więc kontynuuję drogę w stronę przełęczy.

Ostatnie metry podejścia nie należą do najłatwiejszych, wejście jest strome i pokryte śniegiem. Wg przewodnika zdarza się to często w okresie letnim (jestem na stronie północnej). Zdziwiony natomiast byłem po wejściu na przełęcz i spojrzeniu na stronę południową – okazało się, że ta strona również pokryta jest śniegiem i również zejście jest dosyć strome. Uważnie stawiając stopy zszedłem do miejsca, od którego zejście było już łatwiejsze.

Schodząc z przełęczy Chavière do miasteczka Modane możemy wybrać między dwiema trasami, obchodząc albo po stronie zachodniej, albo wschodniej górę Tête Noire (2673 m). Wybierając drugi wariant, przejdziemy w pobliżu schroniska L’Orgère. Tę opcję wybieram. Dochodząc do schroniska zatrzymuję się na obowiązkową kawę i jagodowe ciasto. Wypoczywam chwilę podziwiając widoki.

W schronisku dowiaduję się, że na skutek błotnego osunięcia ziemi przerwana została trasa kolejowa między Saint-Jean de Maurienne i Modane. Było to połączenie, które chciałem wykorzystać, aby dojechać z powrotem do Tignes. Jedną z opcji zastępczych jest transport autobusem do Bonneval-sur-Arc i złapanie stopa, który przewiezie mnie przez przełęcz Iseran do Tignes lub do Val d’Isère.

Coulée de boue St Jean - Modane

Około godziny 16 jestem w Bonneval-sur-Arc i zaczynam iść po drodze do przełęczy. Po około 20-stu minutach marszu zatrzymuje się samochod, którego kierowca razem z synem jadą w stronę Tignes. Udało się. Zatrzymujemy się na przełęczy, robimy kilka zdjęć i jedziemy do Tignes.

Z Tignes muszę dojść jeszcze do Val Claret. Zaczynam marsz i po około 10-ciu minutach zatrzymuje się kolejna osoba, aby podwieźć mnie na parking, gdzie zaparkowałem samochód. W taki oto sposób zakończyłem szlak GR55 szybciej, niż się spodziewałem.

Cała naprzód ku nowej przygodzie !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s